Szklarska Poręba ma coś, czego nie da się zaplanować – naturalny fotogeniczny urok. Światło wpada tu między drzewa inaczej, kolory zmieniają się z każdą godziną, a tło wydaje się gotowe do zdjęcia nawet wtedy, gdy tylko stoisz i oddychasz. Nic dziwnego, że miasto i jego okolice coraz częściej pojawiają się na Instagramie – nie jako modne miejsce, ale jako przestrzeń, która po prostu dobrze wygląda.

Widok z Zakrętu Śmierci

Choć nazwa może budzić grozę, to właśnie tu rozciąga się jeden z najbardziej imponujących widoków w całej okolicy. Panorama Gór Izerskich, doliny Kamiennej i dalekich wsi – wszystko to układa się w kadr, który nie potrzebuje filtra. Szczególnie warto wybrać się tam o złotej godzinie – słońce pada wtedy na wzgórza pod takim kątem, że zdjęcia robią się same.

Mural w centrum – sztuka na ścianie

Spacerując po centrum Szklarskiej Poręby, trudno przeoczyć jeden z nowszych punktów na mapie estetycznych miejsc – mural przedstawiający postać wędrowca i karkonoski krajobraz. To tło, które łączy nowoczesność z tradycją. Kolory są intensywne, kompozycja przemyślana, a kadr – gotowy pod pionowe stories. Miejsce żyje – zmienia się w zależności od światła, pogody i sezonu.

Mostek Czarownic

Ukryty wśród drzew, prowadzi przez potok Szklarki w okolicach wodospadu. Ma w sobie coś bajkowego – stare drewno, porośnięte mchem kamienie i ciszę, którą słychać na zdjęciach. To jedno z tych miejsc, które wyglądają jak z planu filmowego – szczególnie rano, gdy wokół unosi się mgła. Idealne dla tych, którzy szukają nastroju, a nie tylko krajobrazu.

Leśna kawiarnia z widokiem

W górnej części miasta działa kilka kawiarni, które nie tylko karmią, ale też inspirują. Drewniane tarasy, leżaki, ręcznie robiona ceramika i kawa podawana w stylu slow – to wszystko w otoczeniu lasu i gór. Idealne miejsce na zdjęcie z filiżanką i książką, ale też z widokiem, który nie wymaga żadnych dodatków. Stylowy kadr sam się komponuje.

Szklarska poza sezonem

To, co najpiękniejsze, często dzieje się wtedy, gdy nikt nie patrzy. Puste szlaki w listopadzie, ośnieżone drzewa w marcu, deszczowe popołudnie z parą unoszącą się nad mchem – to momenty, które uchwycone telefonem potrafią więcej niż pozowane ujęcia. Instagram w Szklarskiej Porębie nie kończy się na punktach „must see” – on zaczyna się tam, gdzie natura spotyka ciszę.