Karkonosze żyją nie tylko porami roku, ale też rytmem wydarzeń. W Szklarskiej Porębie i okolicznych miejscowościach niemal każda pora ma swoje święto – czasem gwarne i kolorowe, czasem spokojne, pełne muzyki lub zapachu ziół. Dla turysty to szansa, by nie tylko zobaczyć góry, ale też je poczuć – przez smaki, ludzi i dźwięki. Kalendarz tutejszych wydarzeń nie jest oficjalnym terminarzem. To bardziej zaproszenie – do wspólnego bycia.

Wiosna – święto oddechu

Gdy śniegi topnieją, a doliny wypełnia zapach mokrej ziemi, zaczynają się pierwsze imprezy. W marcu Budniki witają słońce – symboliczna uroczystość w miejscu, gdzie przez całą zimę nie ma światła. W kwietniu organizowane są ekologiczne akcje sprzątania szlaków i lokalne jarmarki wiosenne. To czas, gdy przyroda i ludzie budzą się razem – powoli, ale z energią.

Lato – czas festiwali

To najbogatszy sezon wydarzeń – zarówno pod gołym niebem, jak i pod dachami. Festiwal Sztuki w Naturze, koncerty w Domu Hauptmannów, przeglądy filmowe, pokazy astronomiczne i targi rzemiosła. W sierpniu ulicami Szklarskiej Poręby przechodzi parada ziołowa – barwna, pachnąca, lokalna. Jest też Noc Świętojańska przy wodospadzie Kamieńczyka – z ogniem, muzyką i opowieściami.

Jesień – spokojna celebracja

Wrzesień i październik to czas spokoju, ale nie ciszy. Festiwal Chórów Górskich, warsztaty zielarskie, dni chleba i przetworów. Powietrze staje się chłodniejsze, a wydarzenia – bardziej kameralne. To idealny moment na koncert przy kominku albo plener malarski. Barwy liści grają wtedy swoją własną symfonię – a organizatorzy tylko się do niej dopasowują.

Zima – święta i światło

Grudzień to Jarmark Bożonarodzeniowy, wspólne kolędowanie, koncerty w kościołach i spacery z lampionami. W styczniu odbywają się biegi narciarskie i pokazy rzeźby lodowej. A luty przynosi coś nietypowego – nocne kuligi, herbaty przy ognisku i warsztaty wypieku pierników. Zimą nawet najmniejsze wydarzenie zyskuje blask – bo dzieje się w kontrze do chłodu.

Nie tylko dla turystów

Większość tych wydarzeń nie powstaje dla gości z zewnątrz. To święta lokalnych społeczności, do których można się przyłączyć. Bez biletu, bez planu, często przypadkiem. I właśnie dlatego zostają w pamięci. Bo to nie koncerty czy jarmarki robią klimat – tylko ludzie, którzy zapraszają cię do środka, jakbyś był sąsiadem, a nie tylko przechodniem.